poniedziałek, 26 października 2015

Boże Narodzenie w górach

Święta Bożego Narodzenia to czas wyjątkowy. Czas magiczny. Czas radości z prezentów i czas ciepła spędzonego w rodzinnym gronie.

Jako dziecko, czekałam na ten czas z wielką tęsknotą. Cieszyłam się i na małych paluszkach odliczałam dni. Strojenie choinki, prezenty... co to była za radość. 
Dziś, odkąd na świecie jest moje dziecko, chcę by miał podobne wspomnienia Świąt.

Tylko czy mu w tym pomogę?

Bo wraz z pojawieniem się dziecka, pojawiło się też zmęczenie. Potrzeba odpoczynku stała się pierwszorzędna. Spokój i cisza to nasze priorytety. 
I dziś, wizja Świąt w gronie 20 osobowym, czy też jeżdżenie od jednych rodziców do drugich to temat nie dla Nas. Potem w kolejne dni Świąt odwiedzanie babć, ciotek... 

W tym roku mamy inny plan. Postanowiliśmy spędzić Święta tylko we czworo. Tylko My. W przytulnej ciepłej chatce górskiej. Ale z prawdziwą zorganizowaną świąteczną aurą. Z Wigilijną Wieczerzą, z Koncertem Kolęd, Mikołajem z worem prezentów. A także z prawdziwym kuligiem na wielkich, drewnianych saniach, zimowym pieczeniem kiełbasek przy ognisku...

Na tą chwilę takie Święta są moim marzeniem. I mam nadzieję, że się uda zrealizować nasz plan. 

A jakie są Wasze tradycje spędzania Świąt? 
Może już byliście na górskim świątecznym wyjeździe i coś polecacie? 
Jakie jest Wasze zdanie na spędzenie Świąt w taki sposób?