poniedziałek, 15 czerwca 2015

Wspomnień czar niech tchnie...


Pogoda dziś mało rewelacyjna, szaro, ponuro i tak mnie wzięło na przemyślenia, dumania, marzenia... 
Korzystając z drzemki Kubusia siedzę delektując się pyszną kawą, rozkoszując podniebienie i myślę... na twarzy delikatny uśmiech... wspominam czas narodzin Jakuba :)
Oczami wyobraźni widzę tą piękną maleńką czarną główkę, te nieporadne ruchy, tą anielską niewinność, delikatne uśmiechy w błogim śnie.... Czuję jego zapach, jestem bardzo szczęśliwa....

Wspomnienia powracają rodząc tęsknotę za tymi cudownymi chwilami, za nieopisanym szczęściem, które wtedy czułam, z tej tęsknoty powstają marzenia, myśli, pragnienia. Chcę znów poczuć to szczęście, widzieć maleńką, niewinną istotkę, tulić to pachnące ciałko w ramionach, całować, nosić, pieścić... 

Może wspomnień czar roznieci iskierkę, rozpali płomyczek, niech tchnie Nowe Życie...