niedziela, 27 września 2015

Co może Cię zaskoczyć w macierzyństwie?

Wszędzie piszą, wszędzie malują piękny obraz matki i dziecka. Obydwoje uśmiechnięci, obydwoje szczęśliwi. Ich oczy pełne niekończącej się radości. Wszędzie pełno tekstów jakież to macierzyństwo jest wspaniałe, jakie słodkie i cudowne. Ileż energi mają te namalowane matki. Twarz promienna. Nie widać zmęczenia ani cieni pod oczami. Nie dojrzysz też podkrążonych oczu od kolejnej nieprzespanej nocy. Zobaczysz miłość i czułość. Zobaczysz ciepło i dobro. Zobaczysz same piękne uczucia.

Taki obraz zapisany był w mojej głowie. Ten obraz myślałam, że jest prawdziwy. Myślałam, że tak pięknie wygląda macierzyństwo.
I zgadza się.
Piękne jest macierzyństwo.
Piękne uczucia temu towarzyszą.
Jest miłość, radość i ciepło.
Jest czułość. Jest szczęście.
Jest smutek, są łzy i jest zmęczenie.

Są sytuacje, o których tak głośno nie piszą. Są momenty, których się nie spodziewaliśmy. Są chwile, które negatywnie zaskakują.

Chcę opowiedzieć Wam co u nas się działo, czego się nie spodziewaliśmy, o czym nie wiedzieliśmy i co nas ogromnie zdziwiło w opiece nad maluszkiem, w jego rozwoju i w Nas rodzicach.

1. Karmienie naturalne. 
Nie mogłam uwierzyć, że "coś" czym kobietę obdarzyła natura może być trudne. Zresztą co w tym trudnego, przystawiasz nowonarodzone dziecię do piersi i ono ssa. To naturalny odruch. Dzieci rodzą się z potrzebą ssania. Już w brzuchu mamy "doją" kciuka. Nie spotkałam się nigdy, żeby któreś dziecko nie umiało ssać piersi. Wszystkie dzieci potrafią, jakim cudem moje NIE UMIE ???
Był wielki szok i jeszcze większe niezrozumienie.

2. Kościsty niemowlak.

Wszystkie niemowlęta jakie widziałam to małe pulchniutkie, ze słodkimi oponkami na nóżkach, z tłuściutkim polikiem do całowania, śmiejące brzdące.
A Jakubek zero tłuszczyku, wszystkie kosteczki czuć pod palcami, malutki kruchutki okruszek.
Dziwne to było dla mnie strasznie. Nigdy się z takim wychudzonym niemowlakiem nie spotkałam.

3. Pory karmienia.

W telewizji, u znajomych, w rodzinie... wszędzie te małe niemowlęta, płaczące, co chwilę głodne, dopominające się jedzenia o każdej porze dnia i nocy. Szeroko otwierające buzię na widok "papu". Cieszące się każdym podanym mu kęsem.
Moje dziecko jest pozbawione uczucia głodu. Nigdy nie zapłakał z tego powodu. Począwszy od narodzin, skończywszy na dniu dzisiejszym.
Dziwne. A nawet bardzo.

4. Brak snu.

Kiedy Kuba był maleńki spał cały czas. Dosłownie. I chyba wyspał się za bardzo. Bo teraz nie śpi prawie wcale. Ma jedną drzemkę maksymalnie do 40 minut. Wieczorem zasypia o 23. 00!
Wszystkie dzieci moich koleżanek śpią już od 20. 00!
Jak to możliwe, że po całym dniu biegania, zabawy, krzyków - on nie jest zmęczony?? No jak??

5. Choroba.

Nigdy bym nie pomyślała, że dzieci tak przeżywają choroby. Zawsze myślałam, że skoro są chore, nie mają więc siły i po prostu śpią.
Serio tak myślałam.
I nieustanny płacz, brak snu i wszystko "na nie" u mojego dziecka podczas choroby, NIEMILE mnie zaskoczyło.

6. Bunt 

Przechodziłam okres buntu. Tak wiem, ciężki to czas dla rodziców.
Ale miałam lat 14!
Mój syn ma dopiero 1 rok i pół.
I że bunt?
Jaki bunt?
W tym wieku?
Nie spodziewałam się, że ten czas tak szybko nadejdzie. I że to takie wyprowadzające z równowagi. I wymagające TAAAKIEJ cierpliwości.

7. Rodzicielstwo VS małżeństwo.

Zawsze myślałam, że pojawienie się dziecka jeszcze bardziej zbliża, zcala małżeństwa. Sprawia, że szczęście z narodzin potomka rozpala jeszcze większy płomień miłości.
Ale niestety, teraz wiem, że tak nie jest. Samo się nic nie zrobi.
Nie wystarczy dbać tylko o nowonarodzone dziecko, wzajemne uczucia do siebie samych równie trzeba pielęgnować, bo w chwili zmęczenia, niewyspania, rodzi się frustracja, która szybko może ugasić ten promyk miłości.

Tak więc jak widać, nie tylko piękno jest wpisane w macierzyństwo. Jest wiele dziwnych sytuacji, których nawet nie mamy w "rezerwie". O których nigdy nie pomyśleliśmy, że mogą się przytrafić. Jest ich trochę i z biegiem czasu będzie ich na pewno więcej. Ale one muszą być bo bez nich macierzyństwo byłoby nudne :).

A u Was są jakieś niespodzianki?
Zdarzają się sytuacje, których się kompletnie nie spodziewaliście?
Pochwalcie się i wydłużcie listę :)